Wizja dosyć smutna, niestety sporo w niej prawdy. Wszystkie fakty społeczne (małżeństwo, praca itp.) są „rzeczami”, istnieją niezależnie od człowieka, po to, aby go sobie podporządkować; człowiek żeni się i pracuje głównie (i niekoniecznie świadomie!) po to, aby wnieść do społeczeństwa jakieś wartości. Człowiek chce odgrywać role jakie przygotowało mu społeczeństwo, role te z kolei wymuszają na ludziach konkretne działania; muszą się do nich dostosować (stają się częścią machiny społecznej), co prowadzi do stwierdzenia, że człowiek staje się tym, za kogo jest uważany. Człowiek obcujący z większą grupą społeczną jest narażony na szansę przejęcia poglądów i zachowań tej grupy, niekiedy wbrew sobie; mimo to później nowo nabyte poglądy i zachowania przejmą kontrolę nad poprzednimi i z czasem je zastąpią jako te jedyne i słuszne. Nagłe zmiany środowiska w jakim człowiek był przyzwyczajony przebywać np. właśnie wstąpienie w szeregi jakiejś organizacji mogą wywołać konflikt wewnętrzny i drastyczną zmianę osobowości takiego człowieka, np. intelektualista wcielony do armii stanie się prostakiem (przykład według Bergera).
Współczesny człowiek zmuszony jest niekiedy posiadać zupełnie skrajne i kolidujące ze sobą osobowości. Mnogość masek jakie przez całe życie zakłada człowiek jest m.in. konsekwencją socjalizacji i przyczyną problemu psychologicznego tzw. "zwielokrotnienia osobowości".
Człowiek decydując się na wstąpienie do jakiejś grupy czy organizacji musi liczyć się z faktem przyjęcia zasad danej grupy czy organizacji. Niekiedy sytuacja wygląda tak, że człowiek celem zdobycia pieniędzy czy też przyjaciół musi wstąpić w szereg jakiegoś ugrupowania, wybierając tym samym z dostępnych mu w danym miejscu i czasie grup. Często godzi się przez to na dobrowolną zmianę osobowości i przekonań na rzecz korzyści płynących z przynależności do takiej grupy. Człowiek odpowiednio wychowany i przygotowany psychicznie do takich sytuacji bez problemu poradzi sobie i zachowa własne „ja” godząc to jednocześnie z przynależeniem do grupy, natomiast człowiek wychowany w nieodpowiedni sposób, a często w ogóle niewychowany jest praktycznie skazany na porażkę, zostaje wciągnięty w taką organizację skąd już często niedaleko do skrajnych poglądów a czasem nawet do fanatyzmu (zależnie od grupy) Stąd hordy zmanipulowanych emerytek, wiernych słuchaczek Radia Maryja, stąd też między innymi konflikty między partiami politycznymi o skrajnych poglądach. Tego typu fakty odbijają się negatywnie na sytuację społeczną i całe społeczeństwo.
Społeczeństwo... Społeczeństwo minimalizuje świadomość człowieka; kształtuje człowieka w pewien konkretny sposób, człowiek ten natomiast nie zastanawia się dlaczego jest tak a nie inaczej, przyjmuje obecną sytuację za oczywistą, głównie ponieważ również dla większości jest oczywista; człowiek zapatruje się na większość, dlatego olbrzymią rolę w kreowaniu własnego „ja” ma wychowanie i okres dzieciństwa – rodzice decydując się na dziecko muszą zdawać sobie sprawę z wagi misji jaką jest wychowanie przyszłego pokolenia. W bardzo dużej mierze to waśnie od nich zależy czy młody człowiek zachowa swój indywidualizm, własne, niewpojone poglądy czy też w jaki sposób ukształtuje się jego wiara i moralność. Podstawowym warunkiem do zrealizowania takiego modelu wychowania jest podobny sposób wychowania przynajmniej jednego z rodziców i, jeśli wymaga tego sytuacja, liberalność drugiego z nich. Kwestia wychowania w tym przypadku potwierdza teorię, że „patologia rodzi patologię”. Dziecko z konserwatywnej rodziny lub już całkowicie skrajnie, z rodziny stricte patologicznej ma znikomą szansę na jakąkolwiek resocjalizację i zbudowanie w przyszłości zdrowej komórki rodzinnej, a tym samym na stworzenie czegoś nowego i oderwanie się od tradycji „z pokolenia na pokolenie”. Takie patologiczne rodziny i grupy społeczne rozmnażają się niczym wirus, niszcząc stopniowo zdrowe, kreatywne społeczeństwo zbudowane z indywidualnych, wolnych i niezmanipulowanych jednostek, słowem niszcząc prawdziwie nowoczesne społeczeństwo. Dlatego też analizując jakiś fakt patologiczny czy w ogóle jakąkolwiek sytuację społeczną warto jest rozbić podmioty takich sytuacji i faktów na jednostki i odnieść się do procesu wychowania i środowiska towarzyszącemu wychowaniu celem poznania pierwotnych przyczyn tychże faktów, ponieważ jak to wiele mądrych osób już mówiło i pisało, wszystko ma swoją przyczynę...
1 komentarz:
Sama prawda. Normalne jednostki społeczne - łączmy się w walce przeciw głupocie i kretyńskimi, konserwatystycznymi poglądami. Kto jest ze mną ?!
Prześlij komentarz